Jak z Brysiem kałuże pokonywaliśmy

Dziś byliśmy z Brylancikiem na długim spacerze. Wyglądał on tak (spacer, a nie Brylancik), że w jedną stronę Brysiek szedł na długiej smyczy i miał możliwość powąchania oraz załatwienia swoich spraw, a powrót to już była praca w szorkach. Nie wiem jaa była pogoda w innych częściach Polski, ale w mieście Radomiu, a raczej na jego peryferiach, chlapa niemiłosierna, błoto i w ogóle okropność. Ubrałam Bryśkowi szorki i idziemy. Dwa razy zatrzymał mi się i po wymacaniu nogą, że jest tylko niewielki dół, ruszałam dalej. I co się działo? Oczywiście obydwoje byliśmy schlapani, bo okazywało się, że w dole było niezłe błoto. Za trzecim razem wiedziałam już o co chodzi i szłam bardziej delikatnie. Jednak i tak po powrocie do wytarcia Bryśka potrzebny był duży ręcznik, a czystość moich spodni pozostawia wiele do życzenia.
Nie myślcie, że marudzę. Spacerek był i tak super, jak każde wyjście z Bryśkiem. Ja tam już wolę deszcz i błoto od śniegu, którego się naprawdę porządnie obawiam. Jednak jak już spadnie, trzeba będzie wziąć byka za rogi i jakoś się z tym zmierzyć.

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzień za dniem, Zejdźmy na psy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jak z Brysiem kałuże pokonywaliśmy

  1. Bożena pisze:

    Witaj Asieńko, dziękuje za życzenia,święta i po świętach…Mimo,że się ubrudziłaś i Twój brylancik odrobinę zmienił kolorki to i tak zazdroszczę Ci spacerku …Mam nadzieję,że kiedyś uda nam się wybrać na spacer w trojkę Ty, ja i Bryś tylko zamiast błota w koło będzie zielona trawka.Całuski

    • skrytkawitka pisze:

      Hej Bożenko, Cieszę się, że czytasz mojego bloga. Na pewno na spacer po pięknej zielonej trawce wybierzemy się i jeszcze słonko będzie ładnie świeciło i to na niebie i to w postaci uśmiechów losu. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s