Miesięczne archiwum: Marzec 2012

Apel do kierowców – byłbym krótszy o łeb

Wczoraj mieliśmy z Asią kiepski dzień, jeśli chodzi o komunikację miejską. Gdy rano wybieraliśmy się do pracy, najpierw uciekł nam sprzed nosa autobus 190. Już dochodziliśmy, a on zamknął drzwi i pojechał. Nie było więc wyboru, musieliśmy poczekać, na szczęście … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 komentarze

Pan Darek – pomocny ochroniarz

P Dziś poszłam na zakupy do najbliższego supermarketu. W „wędrówce” między pułkami i wybieraniu towarów bardzo sympatycznie i profesjonalnie pomógł mi pan Darek, ochroniarz, który potem doprowadził mnie do kasy tak, że nie stałam w kolejce, choć oczywiście korona by … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Uprzejmy kierowca

Dziś, dzięki uprzejmości kierowcy, nie uciekł mi autobus 190. Zatrzymał się jako drugi i zanim do niego dobrnęłam, już prawie ruszał, słyszałam dźwięk zamykanych drzwi, ale kierowca mnie zobaczył i jeszcze raz drzwi otworzył, mówiąc głośno numer autobusu.Oby więcej takich … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Chwała tym, którzy pytają czy pomóc!

Tak wiele różne osoby niewidome piszą o tym, że taki czy inny człowiek źle pomógł, że wydawałoby się, że tylko takie postawy spotykamy. Jednak ja w ciągu ostatnich kilku dni spotkałam parę osób, które potrafiły zapytać, czy pomóc. Więcej nawet, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Mała notka co u mnie

Mam ostatnio dni wczesnego wstawania, ponieważ, jako człowiek małej wiary, który obawia się, że wieczorem nie zbierze się na rekolekcje, chodzę do kościoła rano, tj. na 6:30, a to oznacza wyjście z domu o szóstej, bo Brylancikowi spacerek się należy. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Różności z pierwszego wiosennego dnia

Dziś rano przyjechałam sobie do domu na weekend. Było to naprawdę przyjemne, bo pogoda dziś sprawiła nam po prostu niesamowitą niespodziankę. Zima, zima, a potem prawie lato… Ktoby pomyślał. Fajnie się chodziło z psem i nawet oczekiwanie na przystanku przestało … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Koszmarny sen

Sen, który za chwilę opiszę, stał się przyczyną tego, że siedzę teraz przy kompie o tak nieludzkiej porze. Wyobraźcie sobie, że jest 04:04 rano, a już od godziny pracuję, bo przecież każdą chwilę trzeba wykorzystać na tłumaczenie. Ale nie o … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz