Miesięczne archiwum: Maj 2012

Formalne wymogi pisania recenzji – wiedzieliście o czymś takim?

Pisuję tak sobie na blogu recenzje książek, ale właśnie dziś, od samego autora zrecenzowanej przeze mnie książki, dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak formalny wymóg, żeby nie ujawniać zwrotów akcji. Zawsze myślałam, że to leży w uznaniu recenzującego, co … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Przejściowy kryzys samopoczucia

Powiem Wam, że ostatnio mam jakiś kryzys samopoczucia. Mam nadzieję, że to przejściowe i że w końcu cały wysiłek włożony w ćwiczenia w sanatorium zaprocentuje. Nie będę opowiadać co i jak, bo po co. Dodam więc tylko, że mam nadzieję, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Czy mój blog jest jeszcze blogiem?

Blog to pamiętnik internetowy, a mój… No właśnie, czy to jeszcze jest pamiętnik, skoro tak rzadko mam okazję w nim pisać i, jak już mam, uskuteczniam “taśmową robotę”.   Ale, co by to nie było, spróbuję opowiedzieć co u mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Paweł Pollak “Niepełni” recenzja

Książkę, o której teraz piszę, skończyłam czytać jakieś trzy tygodnie temu. Specjalnie jednak zwlekałam z recenzją, żeby mnie emocje nie poniosły. Główni bohaterowie: Edyta i Jacek, są osobami niepełnosprawnymi. Edyta jeździ na wózku w wyniku wypadku, Jacek zaś nie widzi … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Dwie znajome twarze i jedna morda

Wczoraj, gdy Asia razem z Emilką i oczywiście ze mną, wracała z pracy, spotkaliśmy na peronie metra naszego kolegę Darka. Po przywitaniu Darek powiedział: „Stoję sobie na peronie, a tu patrzę – dwie znajome twarze i jedna morda!” Pozdrawiam Was … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Wyjście awaryjne

Dzisiejszy ranek przebiegał nietypowo. Z początku niby wszystko było jak zwykle. Przed szóstą obudziłem Asię przyjaznym liźnięciem, a potem postanowiłem jeszcze trochę pospać. Niestety, mój żołądek mówił co innego i zaczynał coraz gwałtowniej upominać się o swoje prawa.

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Jak to szybko minęło

Jutro kończy się turnus. Z jednej strony minął bardzo szybko, a z drugiej dłużył się jednak. Jestem zmęczona, ale przynajmniej wiem, że nie zmarnowałam tego czasu i zrobiłam dla mojej sprawności, co tylko mogłam. Dziś z mamą zakupiłyśmy sobie na … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 4 Komentarze