Miesięczne archiwum: Lipiec 2012

Huśtawka-cud

Huśtawka jest duża, drewniana, niewysoka, wygodna, słowem, taka do leniwego bujania się i relaksu. Ponieważ jako się rzekło, huśtawka jest duża, to można się na niej ułożyć prawie w pozycji wyprostowanej, trochę nogi tylko wystają. Najlepiej podłożyć pod plecy koc, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Kura domowa

Ja tak ciągle o jedzeniu, ale nie, nie, ja ciągle o jedzeniu nie myślę. Tak się po prostu złożyło. Jednak te moje kulinarne kombinacje i dość udane eksperymenty skłoniły mnie do refleksji na temat nieco bardziej ogólny. Chodzi mianowicie o … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | Dodaj komentarz

Niedzielny obiad

Jak już hurtem opisuję moje kulinarne osiągnięcia, to dodam jeszcze, że w niedzielę do obiadu (makaron i kotlet schabowy z zamrażarkowych zapasów) zrobiłam nawet mizerię, a na deser ugotowałam budyń.

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Były wzloty – jest i upadek

W pierwszym urlopowym wpisie wspomniałam, że opiszę nie tylko wzloty, ale i upadki, nawet w sensie dosłownym. Skoro wzloty (w tym wypadku kulinarne) już opisane, czas na upadki, smile, a konkretnie na jeden. Po prostu padłam sobie na własnym podwórku, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pomidorówka na nożu

Nauczona doświadczeniem zupy pieczarkowej, postanowiłam ugotować pomidorówkę „na nożu”, jak to się mówi.  Dlatego ugotowałam kostkę rosołową z marchewką, a następnie pokroiłam i usmażyłam dwa świeże pomidory. Później wrzuciłam je do garnka, dodałam jeszcze łyżeczkę koncentratu i śmietanę. Naprawdę dobra … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Zupa pieczarkowa

Ostatnio, ponieważ nie miewam zbyt wielu dodatkowych prac, postanowiłam nieco rozwinąć swoje umiejętności kulinarne. Tak się złożyło, że kiedyś w kolejce do warzywniaka pani przede mną kupowała pieczarki i naszło mnie: „A może by pieczarkową ugotować”. Rada w radę, kupiłam … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Jestem na urlopie

Witajcie po bardzo długiej przerwie, Wiele bardzo wiele się u mnie działo i dzieje nadal. Nawet nie mogę powiedzieć, żebym zupełnie nie miała czasu pisać na bloga. Miałam go i to nie raz, ale koszmarnie słabe łącze internetowe zupełnie mnie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz