Miesięczne archiwum: Październik 2012

Maria Pawlikowska Jasnorzewska II

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska II O wielka duszo w drobnym ciele, tak delikatnym i ułomnym, w Twych wonnych wierszach błyszczy zieleń, ich czaru serce nie zapomni, bo Twoje życie to kochanie, niby dla skąpca szczere złoto, Ty cała byłaś miłowaniem, nadzieją byłaś … Czytaj dalej

Opublikowano Moja twórczość | Dodaj komentarz

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska I

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska O Lilko, lilio powabna i zwiewna, a to figlarna, a to zadumana, szalona czasem, czasami niepewna, czytam co z siebie zostawiłaś dla nas. Na wskroś kobieca, szukając miłości, błądzisz w odwieczny wpadając dylemat czy życiem ziemia, czy podniebny … Czytaj dalej

Opublikowano Moja twórczość | Dodaj komentarz

Przeprowadzka już za mną, a co przede mną?

Jedno wielkie ufff, to znaczy westchnienie ulgi. Przeprowadzka już za mną. TJutro święto, więc u rodziców jestem, ale hm, święto się skończy, wrócę do Warszawy i wtedy wypadałoby zapytać, co przede mną. Mam nadzieję, że mi się będzie dobrze mieszkało, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 4 komentarze

Coś się tu święci

Witajcie, Ostatnio, tzn. mniej-więcej od poniedziałkowego wieczoru, dzieje się w naszym życiu coś niepojętego. Co prawda, mam swoje przypuszczenia na ten temat, ale bo czy można być czegoś pewnym z tą moją Asią? Nie, nie, przepraszam,krzywdzę ją trochę. Mogę być … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Kolejna przeprowadzka

Dziś dzień wiekopomny. Kolejna przeprowadzka. Tym razem z Ochoty na Bielany, a w ogóle niedługo będzie rok, jak się przeprowadziłam do Warszawy. Dwie przeprowadzki na rok, to sporo jak na osobę niewidomą. Mam nadzieję, że w obecnym mieszkaniu pomieszkam dłużej.

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pierwsze wrażenia z okolic mojego przyszłego mieszkania

Jakoś dzisiaj śpiący dzień jest. Chyba sprawdza się prognoza pogody i ciśnienie spada na łeb. To spadanie ciśnienia sprawi zaraz, że i ja z krzesła spadnę i zasnę. W ramach budzenia się, piszę więc ten wpis. Byłam dziś rano na … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Sobotnie lenistwo

Zupełnie nie mogę dziś pracować. Może to dlatego, że jest sobota, a może z powodu koszmarnego bólu głowy. Gdybym była hrabiną, to powiedziałabym, żemam migrenę, ale skoro nie jestem, pozostaje mi powiedzieć, że łeb mnie nap… Dalej nie powiem, ponieważ … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz