Refleksja po usłyszeniu reklamy

Reklama zachęcająca do posyłania sześciolatków do szkoły:
jest to reklamowane jako coś, co ma tylko korzyści, dzieci lepiej się rozwijają, dobrze się czują, a rodzice nie znają nikogo, kto by żałował posłania sześciolatka do szkoły i sami też nie żałują, oczywiście. To nie koniec dzieciństwa, tylko początek fascynującej przygody!
Na koniec zdanie podsumowujące: badania wykazują, że dzieci, które poszły jako sześciolatki do szkoły do końca życia mają przewagę nad innymi.
Przewagę? Jaką? W czym? I po co? Czy przewaga nad innymi jest tym, co najważniejsze w życiu… Pewnie jest ważna w jakiś sposób, na pewno jest, ale jeśli stanowi coś absolutnie najlepszego, to ja się zastanawiam o co chodzi i dokąd zmierza ten świat, jak to się patetycznie mówi?

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przemyślenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Refleksja po usłyszeniu reklamy

  1. moniczka78 pisze:

    Pani Asiu
    Jako nauczyciel nie mogę się powstrzymać przed zabraniem głosu. Ciekawe, na jakie badania powoływano się w tej reklamie. Chyba trudno powiedzieć o skutkach reformy, która dopiero jest wprowadzana.
    Pracując w szkole, miałam okazję wejść na zastępstwo do klasy pierwszej sześciolatków i innej pierwszej dla siedmiolatków. Różnica jest ogromna. U sześciolatków usłyszałam na dzień dobry: prose pani, cy tseba wyjońć kśąski? To jeszcze przedszkolaki i ławka szkolna to dla nich duże wyzwanie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika, która nie ma przewagi nad innymi

    • skrytkawitka pisze:

      Pani Moniko, jeśli chodzi o tą przewagę nad innymi to ja nie uważam, że mieć przewagę w tym czy w tym jest źle, ale chyba to nie o to chodzi, żeby ta przewaga miała być we wszystkim i żeby miała być takim absolutnym i największym dobrem. A co do sześciolatków to moim skromnym zdaniem nie powinno to być obowiązkowe. Jeśli któreś dziecko sobie radzi i chętnie chodzi do szkoły, to ok, ale czemu wszystkie muszą. Mój brat jako sześciolatek poszedł do 1 klasy, a jako pięciolatek do zerówki i jemu akurat to nie zaszkodziło, ale pewnie dla sporej części dzieci ten rok w przedszkolu jeszcze byłby ważny. Pozdrawiam serdecznie. Asia

  2. moniczka78 pisze:

    Pani Asiu
    Z tą „przewagą” ma Pani rację. Trochę mierzi mnie samo określenie użyte w reklamie – za bardzo jest przesiąknięte rywalizacją. Faktycznie część sześciolatków poradzi sobie w pierwszej klasie. Zresztą między sześciolatkami może być prawie 12 miesięcy różnicy. To sporo w tym wieku, ale nie da się idealnie dopasować wszystkiego. Ale najwięcej złego, jak Pani napisała, robi przymus.
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s