Miesięczne archiwum: Maj 2013

Plaga komarów

Ostatnio panuje u nas plaga komarów, szczególnie jakoś na naszym osiedlu te przebrzydłe stworzenia są aktywne. W niedzielę wróciłam z domu, pogoda była śliczna, więc wzięłam książkę, żeby jej posłuchać siedząc na ławce. Szybciej wracałam niż poszłam. Nie dało się … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Słoneczna pogoda nie sprzyja pisaniu

W sumie nie trudno się domyślić, że piękna słoneczna pogoda wyciąga z domu i sprawia, że blog jest jedną z ostatnich rzeczy, na jakie mam czas i ochotę. Na naszym osiedlu jest teraz przepięknie, zielono i pachnie bez i jeszcze … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

“”“Doganiam Reda w profesjonalizmie

Na ogół jestem raczej skromnym psem, ale dziś chciałem się Wam pochwalić, że „doganiam” w profesjonalizmie mojego mistrza i mentora, czyli Reda – seniora naszego psio-przewodnikowego rodu. Red wielokrotnie wspominał tutaj, że potrafi prowadzić dwie, a nawet trzy osoby. Otóż, … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Usłużni przechodnie – czyli do kogo ta komenda?

Dziś opowiem Wam krótką, ale zabawną historię, która zdarzyła się nam już kilka razy. Kiedyś szliśmy sobie do pracy ulicą Cieszkowskiego. Jak zwykle Asia powtarzała mi komendę „Drzwi”, żebym odnalazł furtkę na nasze podwórko. I wtedy pewien młody (i z … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Święto brylantowe

Na pewno wszyscy wiecie, że 3 maja jest święto narodowe. Jednak to nie jedyna okazja do radości, ponieważ przypada wtedy też „święto brylantowe”, czyli moje urodziny. W tym roku skończyłem 3 lata i Asia poinformowała o tym na facebooku. Wiele … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 1 komentarz

Małe 8 kilometrow i człowiek wie, że żyje…

Dziś, jako że koło południa nareszcie i na dobre przestało padać, zrobiłam sobie 2 spacery, każdy długości 4km. Chciałam poznać pewną trasę, a właściwie nie znałam tylko jednego jej kawałka, ale jak się trafiła okazja to poszłam, najpierw z moim … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Jakoś… tak… dziwnie…

Na urlopie: Zakupy – robi tata lub kto tam ma po drodze, Pies – psa wypuszcza się po prostu na podwórkokoleżanki – każda ma już swoje życie i rzadko kiedy czas, Spacery – co chwilę leje, więc niewarto wychodzić, żeby … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz