Miesięczne archiwum: Luty 2014

Pomoc krasnoludków? Czemu nie!

Dopadła mnie niestety taka faza, że tak bardzo chce mi się spać, że nie chce mi się iść spać. 🙂 Rzeczywiście tak jest, że jak się ze zmęczenia ruszyć nie chce, to wymyślam co by tu jeszcze zrobić, żeby tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pewna odkrywcza myśl, ale nie o pączkach

Dziś mam jakiś kiepski dzień. Rano „ukradziono” nasz sklep. Nie wiem jak to się stało, szłam tak jak zwykle, więc na sklep powinnam natrafić, ale znikł. Znaczy, ktoś wziął na plecy i wyniósł. Pomerdało mi się wszystko, ale ludzi się … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 3 Komentarze

Odkrycie – jutro tłusty czwartek

Skleroza mnie znowu dopadła… Na szczęście tym razem bezboleśnie… Zapomniałam, wyobraźcie sobie, że jutro tłusty czwartek. Jakąś specjalną wielbicielką pączków nie jestem, ale w tłusty czwartek… Czemu nie… Podobno na Górczewskiej jest pączkarnia. Fajnie byłoby ją odnaleźć, tylko może nie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Kolejny stopień kulinarnego wtajemniczenia

Nie pozostaje mi nic innego jak donieść na samą siebie. Donoszę więc, że mam za sobą kolejny stopień kulinarnego wtajemniczenia. Tym razem był to barszcz czerwony zabielany. Tak się nazywał w przepisie w każdym razie, bo naprawdę to był nieco … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pogoda nas robi w balonika…

Pogoda w ostatnich dniach jest iście nieprzewidywalna. W radiu mówią cały czas, że jest ciepło i nieraz rzeczywiście jest, ale czasami wcale nie. Dziś na przykład, jakiś taki przejmujący i przenikliwy wiatr, że pewnie wydaje się dużo zimniej niż w … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Byłem w siódmym psim niebie…

Już od kilku dni namawiałem Asię, żeby opisała szkolenie, w którym oboje uczestniczyliśmy. Jednak ona ciągle ma coś innego do zrobienia. Za to teraz ja śpię i wspominam te miłe chwile przez sen, a ona niech siedzi i pisze. Szkolenie … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 4 Komentarze

O wczorajszym kazaniu

Znów nie mogę spać… Nic przyjemnego… Jednak jak już nie śpię, to skorzystam i napiszę. Na wczorajszej mszy o godz. 09:30 na Karolkowej kazanie głosił ksiądz, z którym od niemal siedmiu lat współpracuję, robiąc dla niego tłumaczenia i chyba mogę … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | Dodaj komentarz