Miesięczne archiwum: Czerwiec 2014

Przyszła kolej na kolej czyli o tym, jak uczyłem się wsiadać do pociągów

Witajcie, Dobrze zacząć nowy tydzień pracy optymistycznie, choć dla mnie poniedziałek nie jest wcale początkiem nowego tygodnia pracy, bo w soboty i niedziele też pracuję. No właśnie. Urlop miewam tylko wtedy, gdy Asia pojedzie do swoich rodziców. W ten weekend … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Zupa koperkowa

Udał mi się kolejny eksperyment kulinarny. Tym razem była to zupa (względnie rzadki sos koperkowy). Nie żałowałam pieprzu, więc dość ogniste to wszystko wyszło, ale całkiem całkiem. Ja do tego czegoś ugotowałam ryż, ale pasowałby też makaron, lane kluski, albo … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Dzień urlopu – takie małe a cieszy

Nareszcie jutro mam wolne! Przeznaczam ten dzień na przysłowiowe nicnierobienie, choć pewnie skończy się i tak na sprzątaniu lub gotowaniu eksperymentalnym, a może na jednym i drugim. Dobrze czasem odpocząć!!!Zaznaczę jeszcze, że miałam wolny piątek po Bożym Ciele, ale tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O dalszych losach mojej kontuzjowanej łapki

Witajcie, Byłem z Asią na długi weekend u jej rodziców i sporo tam odpoczywałem. Teraz więc mam nie tylko energię do pracy, ale też natchnienie do pisania. Informowałem Was o kontuzji mojego szanownego pazurka. Teraz muszę powiedzieć, że jest już … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 komentarze

“Nie damy podrzeć wiary”…

I jeszcze taka krótka śmiesznostka czyyli wersja znanej pieśni „Nie rzucim Chryste świątyń Twych, nie damy pogrześć wiary”. Ostatnio na procesji Bożego Ciała usłyszałam: „Nie rzucim Chryste świątyń Twych, nie damy podrzeć wiary”. Niestety, dostałam ataku śmiechu…

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Dalsze dzieje Brysiowego pazurka

Pisałam o Brysiowej chorobie, a nic nie napisałam, co się dalej dzieje z jego nieszczęsnym pazurkiem. Jest już znacznie lepiej. Wizyt u lekarza mieliśmy 4 (pierwsza wizyta plus trzy kontrole). Na razie wygląda, że wszystko się goi. Pazurek powoli odrasta, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O mojej chorobie i rekonwalescencji

Witajcie, Można by pomyśleć, że jakieś psie fatum nas dopadło czy coś… Redzik już nie może pracować, a ja… No cóż, też miałem niewielką przerwę w pracy. Teraz już czuję się odrobinę lepiej i pracuję, ale nie jest jeszcze całkiem … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz