Miesięczne archiwum: Lipiec 2014

A ja sobie zaciereczki kręciłam…

Każdy drobny, oderwany palcami kawałeczek ciasta kręciłam w zgrabny zacierek. Ciekawe ile sztuk tego powstało, bo zacierki są małe. Kręciłam tak sobie, „Quo Vadis” (oczywiście książka, nie film) leciało i było…. Wspaniale. Naprawdę. Sam spokój i relaks. Niestety na koniec … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Audycja o thermomixie z moim udziałem – zapraszam do słuchania

W środę 16 lipca w ramach audycji w Tyfloradiu z cyklu Babie Lato opowiadałam o thermomixie – o jego możliwościach i dostępności dla niewidomych, a jeszcze bardziej o przydatności dla mnie. Oto link, pod którym można pobrać audycję: http://www.tyflopodcast.net/thermomix/

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Prosty przepis na ciasto z owocami

Nareszcie zebrałam się, żeby napisać coś na bloga. Jestem na urlopie od poniedziałku i siedzę sobie w domu rodziców. Trochę odpoczywam, o ile można odpocząć w domu, do którego ciągle ktoś przychodzi, wychodzi, ktoś czegoś chce, ktoś kogoś woła, itp. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Kulinarne pole walki – tym razem kotlety…

Czas podzielić się ostatnimi osiągnięciami z kulinarnego pola walki, bo czasem to faktycznie jest walka – z niewiedzą ze strachem no i ze ślepotą oczywiście. Właśnie udało mi się te wszystkie rzeczy pokonać i usmażyć samodzielnie kotlety. Samo smażenie, a … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 4 Komentarze

Dzieci jak pogodynka

Nie wiem czy u Was na osiedlach też tak jest, że dzieci stanowią pogodynkę. A działa to tak: – jak słychać dzieci na podwórku, to znaczy, że nie pada. Wczoraj jak lało, to nie było nikogo, a ten kto się … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 4 Komentarze

Bryś – pies jak się patrzy

Witajcie już prawie weekendowo, Nie ma to jak usłyszeć na koniec tygodnia coś miłego. Ja właśnie coś takiego usłyszałem, nie dziś wprawdzie, ale wczoraj. Odwiedził nas zaprzyjaźniony weterynarz Maciek z gabinetu Uprzejmy Łoś. Nie lubię weterynarzy, szczególnie od historii z … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Nie bujam – byłam w bujanej czytelni

Jestem właśnie na nieco przedłużonym weekendzie u rodziców, ponieważ na jutro, tj. na poniedziałek 7 lipca wzięłam urlop. Dlatego dziś nie musiałam się śpieszyć i miałam mnóstwo czasu, żeby go mile spędzić. Najpierw byłam na Mszy, tzn. byliśmy z rodzicami … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz