Miesięczne archiwum: Grudzień 2014

O krążeniu życzeń

Wiedziałam, że różne życzenia świąteczne krążą po internecie i generalnie po wirtualnej przestrzeni. Jednak wczoraj przekonałam się o tym na własnej skórze. Mało tego, zauważyłam też, że sama wprowadziłam pewien wierszyk do tego życzeniowego krwioobiegu. Napisałam mianowicie życzenia na pracową … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Życzenia – Boże Narodzenie 2014

Zagość Jezu w naszych duszach, jak przyszedłeś do Betlejem. Naucz w bliźnich Ciebie słuchać, przynieś radość i nadzieję. Oddal wszystko to, co dzieli, zakończ kłótnie, spory, waśnie, byśmy mogli się weselić w blasku chwały Twojej jasnej. Wszystkim czytelniczkom i czytelnikom … Czytaj dalej

Opublikowano Moja twórczość | 4 komentarze

Węzeł gordyjski

Ostatnio mam fazę na dziwne wydarzenia. W piątek zepsułam sobie kubek termiczny, w sobotę, podczas spaceru przy uniwersytecie Bryś tak straszliwie wybrudził kaganiec, że od razu musiałam lecieć go myć. Wczoraj natomiast rajstopy wkręciły mi się w turboszczotkę od odkurzacza. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 3 komentarze

Miałem swojego sobowtóra

Witam Was na początku nowego tygodnia. Tym razem chcę opowiedzieć o ostatnim weekendzie, a raczej o niedzieli. Sobota bowiem była nudna – Asia miała zjazd na studiach, a ja na przemian spałem i nudziłem się. W niedzielę jednak zrobiło się … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Ślepota i kubek termiczny

Czasami to, że nie widzę jest denerwujące, a nawet wk…, no dobrze, wkurzające. W końcu studia na polonistyce, choćby podyplomowe, zobowiązują do używania wyrażeń parlamentarnych. A co mnie tak zirytowało? A, no niby nic. Taka prosta, zwyczajna rzecz… Przywiozłam sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Znów byłem “modelem”

Witajcie, Pewnie już to wielokrotnie powtarzałem, jednak powiem raz jeszcze: „Po prostu bez Asi jest strasznie. Może da się jakoś żyć, a nawet pracować (oczywiście przez chwilę), lecz nie jest to ani przyjemne, ani ciekawe”. Może zdziwicie się skąd taki … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 komentarze

Podobno nie lubię kapusty

Opowiem Wam dziś śmieszną historię. Po porannym spacerze jak zwykle udaliśmy się z Asią na przystanek. Wkrótce podjechał autobus 136, więc pokazałem Asi drzwi i wsiedliśmy do niego. Sporo ludzi w tym autobusie chyba dość często jeździ, bo już Asię … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 komentarze