Miesięczne archiwum: Styczeń 2015

“Tyflodni” – co to za słowo?

Rzadko zaglądam na środowiskową listę dyskusyjną (nazwy nie wymienię), bo ten kto wie, i tak wie, a ten, kto nie wie, samej nazwy listy nie potrzebuje. Przeważnie czytam tylko tytuły wątków i stosuję klawisz delete, a czytam tylko te e-maile, … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | 2 Komentarze

Pies wielce użyteczny

Ostatnio pisała Asia, więc i ja nie mogę pozostać gorszy. Usłyszałem bowiem ostatnio ciekawą rzecz na swój temat. Podczas swojego urlopu Asia spotkała pewną panią, która mówiła, że jestem bardzo piękny, itd.., no wiecie, taki standard zachwytów nade mną… Na … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Nowe ciekawe słowo

Zawsze lubiłam wyłapywać tzw.. smaczki językowe z tego, co słyszę lub czytam. Odkąd zaczęłam studiować redakcję językową, to hobby jeszcze przybrało na sile. Dlatego śpieszę donieść o kolejnym ciekawym słowie, z jakim się zetknęłam. Zgłębiałam niedawno różne kulinarne tajniki i … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

śnią mi się słowniki

To ciekawe, że ostatnio śnią mi się słowniki. Nie, nie słowniki w postaci grubych tomów albo stron internetowych, ale śnią mi się hasła ze słowników. Nawet wiem, dlaczego tak się dzieje. Jest to na pewno związane z moimi studiami. Nie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Dziwi mnie to…

mojego bloga w żadnym razie nie dałoby się stworzyć powieści ani pamiętnika. To są jakieś strzępki myśli i wydarzeń, a tymczasem zdarza mi się słyszeć, że ludzi ten blog fascynuje, że ich wciąga, że dobrze się go czyta. Trudno mi … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | Dodaj komentarz

Ja też miałem gościa…

Przedwczoraj spędziłem wspaniałe popołudnie. Była to jedna z nie tak licznych okazji, kiedy nie tylko Asia miała gościa, ale i ja też. Do mojej Pani przyjechała Ania, koleżanka ze szkoły podstawowej, a mnie odwiedził Baryłka – pies przewodnik Ani czyli … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Ofiara mojej złodziejskiej natury

Witajcie, Ostatnio w pracy mieliśmy z Asią śmieszną sytuację. Przyszliśmy na rano, a był to dzień, gdy zjawia się pan Mirek, który sprząta w biurze fundacji. Asia poszła zrobić sobie kawę, a ja zostałem na dole. Wchodząc do naszego pokoju, … Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized, Zejdźmy na psy | 1 komentarz