Miesięczne archiwum: Luty 2015

Co ma fasolka do umierania

Wczoraj miałam wolne, żeby dokończyć badania i ugościć moich rodziców, którzy do mnie przyjechali. Postanowiłam ten dzień wykorzystać na ugotowanie fasolki po bretońsku. Udała się pokazowo. Jest to bardzo szybkie danie, bo w czasie, gdy fasolka się gotuje, można spokojnie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Czy pieski też się leczą w przychodni?

Wczoraj Asia robiła badania, w związku z czym miałem bardzo pracowity dzień. Najpierw poszliśmy do przychodni blisko naszego domu, a potem okazało się, że musimy pojechać jeszcze do innej. Dotarliśmy tam, kierowani wskazówkami przechodniów. Po pracy pojechaliśmy do tej mało … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

“latający” dzień

Dzisiejszy dzień był bardzo „latający”, ale w sumie „wylatałam” coś pozytywnego, bo załatwiłam, co miałam załatwić, a poza tym sporo ludzkiej życzliwości mnie spotkało. Rano, niestety bez kawy, pognałam na spacer z psem, a potem do pobliskiej przychodni, żeby zrobić … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Moja Pani ma życie pełne tajemnic

W zeszłym tygodniu byliśmy z Asią na Uniwersytecie Warszawskim. Prosto stamtąd jechaliśmy do pracy, więc musieliśmy przesiąść się z autobusu do tramwaju przy dworcu Centralnym. Ponieważ Asia nie pamiętała, jak trzeba iść na odpowiedni przystanek, pytała o to ludzi. Niestety, … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Brylantowa kariera medialna…

Teraz i ja – Brylancik zabieram się do pisania. Ostatnio do pewnego stopnia stałem się gwiazdą, ale zacznę od początku. 6 lutego byliśmy z Asią na nagraniu teleturnieju „Jeden z dziesięciu”. Towarzyszyłem Asi w studiu, ponieważ obiecałem nie podpowiadać. Byłem … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 komentarze

Wieści z moich studiów

Nareszcie mam czas, żeby bez wyrzutów sumienia napisać coś na blogu. Wcześniej bowiem (cały poprzedni tydzień i sporą część wcześniejszego) uczyłam się do egzaminu. Uczyłam się i uczyłam, ale na szczęście egzamin zdałam. Nie znam jeszcze oceny, ale myślę, że … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 7 komentarzy

Pies zdrowy jak ryba

Witajcie, Ostatnio byłem u weterynarza. Nie, nie obawiajcie się, nie jestem chory. Była to tylko wizyta kontrolna połączona ze szczepieniem.  Nic a nic się nie bałem i nawet chętnie szedłem. Dopiero w pobliżu drzwi odmówiłem współpracy i wtedy pomógł nam … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 3 komentarze