Miesięczne archiwum: Czerwiec 2015

Wdepnąłem na “suchego przestwór oceanu”

Witajcie, Jak zwykle z ogromną radością dzielę się z Wami wieściami o mojej pracy. Tym razem sytuacja była bardzo nietypowa – wybraliśmy się z Asią na wystawę „Pompeje. Życie w cieniu wulkanu”. Udając się na Stadion Narodowy, gdzie była wystawa, … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

O wynikach egzaminu z warsztatów redaktorskich

30 maja 2015 odbył się egzamin z warsztatów redaktorskich na podyplomowych studiach „Redakcja językowa tekstu”. Ja pisałam go 29 czerwca, ponieważ musiałam o pewne rzeczy dopytywać prowadzącego i mogłoby to przeszkadzać grupie. Od tego czasu dość długo (prawie 3 tygodnie) … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Moje pierwsze kiszone ogórrki

Pisałam o tym na facebooku, ale tutaj jakoś mi umknęło, a jest to sprawa godna odnotowania. Chodzi po prostu o to, że zakisiłam pierwszy raz w życiu ogórki i – jak na pierwszy raz – udały się całkiem nieźle. Przeciwności … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O wpadaniu na siebie

Istnieje w polszczyźnie takie wyrażenie: „wpaść na siebie”, które oznacza tyle, co spotkać kogoś niespodziewanie i nagle. Jednak w przypadku osób niewidomych to wyrażenie ma też sens dosłowny, bo sporo spotkań odbywa się właśnie przy okazji zderzenia się czy pacnięcia … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Wyedukowany dzieciaczek

Dziś po wyjściu z kościoła, zgodnie z niedzielną tradycją, poszłam sobie do Lidla. Chodzę po tym Lidlu zawsze z kimś z obsługi – no może raz czy dwa zdarzyło się, że pomagał mi inny zakupowicz. Zatem idziemy sobie z panem … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Nie tylko ludzie chodzą na randki

Witam Was w tym słonecznym dniu, Jeżeli myślicie, że tylko ludzie chodzą na randki, to bardzo się mylicie. Muszę się Wam przyznać, że to ja – pies przewodnik, a nie moja pani – byłem wczoraj na randce. Moja pani, czyli … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Znak czasów

Próbowaliśmy się wczoraj umówić z pewnym kolegą na spotkanie i pierwszy wspólny i na sto procent wolny termin znaleźliśmy dopiero 1 lipca. Znaczy to tyle, że jesteśmy strasznie, ale to strasznie zaganiani wszyscy. Tak mnie to uderzyło, że muszę o … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz