Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

W sanatorium bez przewodnika…

Niestety, zdarzyło się, że moja Mama nie mogła ze mną przyjechać. do sanatorium Z przyczyn od nas niezależnych dołączy dopiero w środę i te trzy zabiegowe dni muszę ogarnąć sama. Cóż, gdybym powiedziała, że to łatwe po niewidomemu, kłamałabym jak … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Podpowiadałam kierowcy autobusu

Tak się złożyło, że jutro jadę do sanatorium, a dziś wracałam z Warszawy do rodziców. Jechałam wyjątkowo tzw. PKS-em, mówię „tak zwanym”, bo okazało się, że PKS wcale to nie był. Była to prywatna firma, o czym dowiedziałam się później. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Otagowano | Dodaj komentarz

Jak meteor…

To, co opiszę, zdarzyło się chyba w czwartek. Wracałam z pracy – było po 18:00, a więc jeszcze jasno. Szłam ul. Górczewską od autobusu 186, czyli od al. Prymasa Tysiąclecia w kierunku Płockiej. Jak zwykle w prawej ręce trzymałam krótką … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Dziś byłem w tak szanownym gronie i miejscu, że po prostu muszę o tym napisać. Byliśmy z Asią (i wszystkimi innymi osobami od niej z pracy) na Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami. Co prawda ja głównie spałem, a podczas jednego z … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Jak na blondynkę przystało…

Po prostu muszę o tym napisać, bo nie mogę się przestać śmiać z własnego… No właśnie, czego? Gapiostwa, roztargnienia? Pośpiechu? A może z własnej głupoty? Sami ocenicie. A było to tak. Wyciągnęłam produkty śniadaniowe z lodówki, gdy nagle to szanowne … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Skończyłam studia

Wczoraj oficjalnie zakończyłam studia podyplomowe „Redakcja językowa tekstu” (ścieżka podstawowa). Mówię „oficjalnie”, ponieważ wczoraj otrzymałam dyplom. Muszę powiedzieć, że ku mojemu szczeremu zdziwieniu skończyłam te studia z wynikiem bardzo dobrym. Kto by przypuszczał! Złożyłam dokumenty na drugą (zaawansowaną) ścieżkę, ale … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O piciu herbaty przez sen

Mam teraz jakiś taki czas, że mimo iż kładę się wcześnie spać i nie wstaję wcześniej niż normalnie, strasznie mi się chce spać. Dziś było podobnie, zjadłam kolację, a herbatę poszłam wypić do pokoju. Usiadłam sobie na kanapie i zasnęłam. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz