Miesięczne archiwum: Styczeń 2016

I pomidorowa już stygnie…

Przyszłam z pracy przed samą dziewiętnastą. Zdążyłam zjeść kolację i ugotować pomidorówkę i ryż do niej. Teraz wszystko się studzi, a ja oklapłam i prawie zasypiam nad komputerem. Jeszcze czeka mnie wyjście z psem, ale daję sobie chwilkę, żeby napisać … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Nowe pozdrowienie na początek dnia

Witajcie, Tym razem nie napiszę zbyt długiego tekstu, ale muszę się z Wami podzielić wczorajszym zdarzeniem. Przyszliśmy z Asią do pracy na rano. Niedługo po nas przyszedł Jacek i przywitał nas słowami: „Dzień dobryś”. Powiedzcie sami, czy nie jest to … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Co to są łaciate chodniki

Nie lubię łaciatych chodników, a takie właśnie ostatnio one bywają. Teraz już jest w miarę w porządku, ale odkąd się zaczęła odwilż, łaciatości nie brakowało. Już mówię o co chodzi: łaciate chodniki to takie, które miejscami są czyste, a miejscami … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

No tam… Tam…

Wielokrotnie już o tym pisałam, ale napiszę jeszcze raz: Przechodnie, którzy udzielacie informacji osobom niewidomym, zapomnijcie, proszę, że istnieją zaimki wskazujące, tzn. słowa: „tam, tędy, tamtędy”. Rozumiem, że macie taki odruch, ale jak osoba niewidoma straci orientację, nie wie, gdzie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Trudno na wszystko znaleźć czas

To, że wszyscy mamy w dzisiejszych czasach mało czasu 🙂 to tak zwana oczywista oczywistość. Udało mi się ostatnio wyjść z jednej zaległości i tak przy tej okazji zaczęłam się nad czasem zastanawiać. Pisałam artykuł o pewnym profesorze, który robił … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | 2 Komentarze

Wpis dla równowagi…

Ostatnio było o tym, jak psi ogon pomaga w równowadze podczas ślizgawicy. Teraz też będzie post dla równowagi – tym razem tej rozumianej w przenośni. Chodzi o to, że niedawno pisałam, jak to ludzie doprowadzili mnie do wściekłości, bo nie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Mamy dziś darmowe lodowisko

Niestety, przynajmniej w Warszawie, chodzi się dziś jak po lodowisku. Okropność! Najgorsze były miejsca, gdzie chodnik przed przejściem jest pochyły, a kilka takich w mojej okolicy jest. Myślałam, że wyjadę na jezdnię jak na łyżwach lub polecę twarzą na pysk. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz