Miesięczne archiwum: Luty 2016

Mam żabkę na oczach

Jedna z moich koleżanek z pracy ma tak, że widzi lepiej lub gorzej zależnie od własnego samopoczucia, ciśnienia atmosferycznego i może czegoś jeszcze. Dość, że kiedyś mówiła mi właśnie o takim gorszym widzeniu. Coś robiłam, czymś byłam zajęta, a ona … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Szaleństwa kulinarne minionego weekendu

Kulinarne szaleństwa zaczęły się właściwie już w czwartek. Zrobiłam mianowicie makaron penne ze szpinakiem i serem gorgonzola. Przepis poznałam na szkoleniu z prowadzenia gospodarstwa domowego. Właściwie pełnego przepisu jeszcze nie otrzymałam, ale tak się złożyło, że prawie całe to danie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O pewnym wyzwaniu

Zeszły tydzień był dość trudny, bo mieliśmy w pracy pewne wyzwanie do pokonania. Nie będę pisać, co i jak – nie miejsce na to tutaj. Powiem tylko, że wyzwanie w dobrym zespole zostało pokonane i wszystko się udało, mimo że … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Kot łowny w kotłowni

Poniższy wiersz dedykuję koleżance Danuarii, ponieważ to ona na moim spotkaniu w Kąciku powiedziała, że kot łowny kojarzy jej się z kotłownią. No i właśnie taka sobie gra słów powstała. Publikuję ją tym bardziej, że dziś dzień kota:   Kot … Czytaj dalej

Opublikowano Moja twórczość | Dodaj komentarz

Ta pani z psem robi tu zakupySpotkanie z moimi wierszami w KPW

Już dawno miałam opisać to wydarzenie, ale nie złożyło się jakoś. Dość stresowałam się przed tym spotkaniem. Bałam się, że wiersze się nie spodobają, że nie przeczytam ich ładnie i jeszcze parę innych rzeczy mi przychodziło do głowy. Na szczęście … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Ta pani z psem robi tu zakupy

Byłam w niedzielę w zaprzyjaźnionym markecie, a do jakiego stopnia zaprzyjaźnionym, dowiedziałam się słysząc dzieci tłumaczące rodzicom: „Ta pani tu robi zakupy z psem, więc ten pies może tu wejść.” No, proszę nawet dzieciaki okoliczne mnie znają.

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Walentynkowy absurd

Mówi się, że walentynki to święto ludzi młodych, gdy tymczasem jedyne życzenia, jakie dostałam, nadeszły od mojego osiemdziesięcioletniego kursanta. Specjalnie tego święta nie obchodzę, ale to jednak miłe.

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz