Bezpieczniej jest umyć uszy niż ufać ludziom na przystanku

Dziś wracałam z pracy i przytrafiło mi się nnastępujące zdarzenie.

Na przystanek dotarłam z osobą, która mi to zaproponowała, więc nie ubierałam psa nawet. Myślałam sobie: „Wsiądę w 136 i będę miała tak blisko do domu, że i bez szorek dam radę”.

Nic bardziej mylnego. Albo ludzie źle mnie poinformowali, albo źle usłyszałam, w każdym razie jechałam sobie spokojnie w przekonaniu, że to 136, a zorientowałam się dopiero, gdy nie skręcił w Górczewską. Oczywiście na PKP Koło już nie zdążyłam wysiąść. W efekcie, jak niepyszna, pojechałam do Obozowej i tam wysiadłam, ubrałam psa, zeszłam na dół i grzecznie poszłam pieszo dwa przystanki tramwajowe.

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzień za dniem. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s