Miesięczne archiwum: Styczeń 2017

Uważaj, wysiadanie na jezdnię!

W piątek jechałam na Stare Miasto i usłyszałam ten właśnie komunikat. Bardzo mnie on ucieszył, bo tamten przystanek przy pl. Zamkowym jest rzeczywiście wredny i okropny. Wczoraj jednak, wracając z Grochowa tramwajem, usłyszałam podobny komunikat na ul. Młynarskiej. Tam są … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 4 komentarze

Chciałabym zaprosić „psa przewodnika” do przedszkola

Czasami nie mogę się oprzeć wrażeniu – i wiele razy już o tym pisałam – że osoby niewidome są niewidzialne. Słyszę nieraz mamę mówiącą do dziecka: „Uważaj, piesek idzie”, tak, jak by ten pies chodził sam, a sam nie chodzi … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

A jak się nie widzi, to jak się lepi bałwana?

Oto kolejne pytanie, które usłyszałam na zajęciach w pewnym przedszkolu. Sama bym się w życiu nad tym nie zastanawiała, a jednak może warto…

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Czy pani ma mamę? Czyli o tym, że niewidomi biorą się z kosmosu

Takie właśnie pytanie, jak w tytule, usłyszałam na wczorajszych zajęciach w pewnej szkole. Dziecku pytającemu, czy mam mamę, nie chodziło z pewnością o wiedzę, czy moja mama żyje. W tym wieku nie myśli się jeszcze takimi kategoriami. Chodziło raczej o … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Bardzo ładny koncert kolęd

Początek tego roku nie był dla mnie bardzo udany, jeśli chodzi o kolędowanie, bo tak się składało, że kiedy był koncert kolęd, akurat nie mogłam na niego pójść, i to nieważne, gdzie się taki koncert odbywał, Wczoraj jednak wreszcie mi … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O moich zdrowotnych zawirowaniach

Miło mi Was przywitać w Nowym Roku i życzyć Wam, rzecz jasna: „Wszystkiego najlepsiego i do psiego roku”. To są moje ulubione życzenia, które, nie wiem czemu, wywołują u ludzi spore rozbawienie. Wspomniałem Wam już chyba o moich przedświątecznych kłopotach … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Życzenia noworoczne

Czas tak szybko biegnie, że nie zdążyłam Wam złożyć choćby najprostszych życzeń noworocznych, że już o ułożeniu jakiejś poezji nie wspomnę. Ale i tak myślę, że lepsze spóźnione życzenia niż żadne. Życzę Wam więc, żeby ten Nowy Rok przyniósł Wam … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz