Miesięczne archiwum: Marzec 2017

Dla jednych dostosowane, a dla innych nie…

Budynek sanatorium, w którym jestem, posiada jakie takie dostosowania dla niepełnosprawnych ruchowo, choć też pozostawiają wiele do życzenia. Na przykład winda, która zwozi na stołówkę w bloku A, jest mała i jeszcze ma ciężkie drzwi zewnętrzne, a wewnętrzne otwierają się … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Przeczytałam ciekawą książkę

Właśnie skończyłam czytać książkę Ireny Cieślińskiej: „Pomyleni – chorzy bez winy”. Nie, nie, pomyleni, to nie jest dyskryminujące określenie osób z niepełnosprawnością intelektualną. Książka dotyczy nietypowych chorób neurologicznych i rzadkich właściwości mózgów niektórych osób. Dowiedziałam się np., że jest coś … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 3 Komentarze

Deszcz przydaje się nie tylko do nawadniania roślin

Pisałam poprzednio, że wyjeżdżam do sanatorium. Jestem tu od środy. Zabiegów mam mnóstwo i czasem nawet nie ma jak wyjść na spacer, że już o robieniu rzeczy na studia nie wspomnę. Dziś cały dzień leje, więc przynajmniej po zabiegach, które … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Niedorajda, czyli rozważań językowych ciąg dalszy

Jeżeli niedojda to ktoś, kto gdzieś nie dojdzie, to niedorajda to chyba ktoś, kto nie uczestniczy w rajdach. Ja byłam tylko na jednym rajdzie pieszym. W samochodowym nie uczestniczyłam, ani uczestniczyć nie będe z przyczyn oczywistych, no to kim jestem, … Czytaj dalej

Opublikowano Przemyślenia | Dodaj komentarz

Wiem skąd się wzięło słowo niedojda

Ten wpis będzie dotyczył mnie i tylko mnie. Nikogo innego nie mam tu na myśli. Jutro wyjeżdżam do sanatorium, a Bryś poszedł dziś do mojej koleżanki na urlop. Wiem, wiem, mogę go wziąć, jestem, jak to się mówi, na prawie, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Ja też znam panią z psem przewodnikiem

Dziś wracałam z uczelni. Jak zwykle wysiadłam z autobusu 105 przy Szpitalu  Wolskim na Kasprzaka i poszłam na przystanek o tej samej nazwie, tyle że już na ulicy Płockiej. Stałam sobie na tym przystanku, gdy nagle podeszła sympatyczna rodzinka. Synek … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Moje drugie imię Konduktor

Dzień dobryś wszystkim, Doskonale wiecie, jak mam na imię – przedstawiać się nie muszę. Jednak mam jeszcze drugie, a może i trzecie imię. Asia ostatnio nazywa mnie Konduktor, ponieważ kiedy ona siedzi w autobusie, w tramwaju lub w metrze na … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 2 Komentarze