Miesięczne archiwum: Kwiecień 2017

Asia znów robi tajemnicze rzeczy

Dzień doBryś wszystkim, Muszę Wam zdradzić pewną tajemnicę. Wyobraźcie sobie, że moja Asia zaczęła w piątkowe popołudnia robić jakieś niepojęte rzeczy. Nie jeździmy wtedy do domu, tylko najpierw idziemy na spacer, a potem z Asią i jej koleżankami jedziemy tramwajem. … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Dokonałam epokowego odkrycia

Nie jestem żadnym Edisonem, Archimedesem ani Einsteinem, a jednak i ja dokonałam epokowego odkrycia. Odkrycie co prawda jest epokowe tylko dla mnie, ale jest. Zawsze myślałam, że na moim Macu z jakiegoś powodu nie działa skrót command-akcent, który przenosi pomiędzy … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Znów byłem na agrowczasach

Nie odzywałem się, bo byłem na urlopie, który spędziłem w miłym, to znaczy psio-ludzkim towarzystwie. Powiecie może, że ta moja Asia mnie nie lubi, bo znów mnie na wczasy wysłała i nie zabrała ze sobą. Nic bardziej mylnego. Asia po prostu … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Święto Ryszarda i Bryszarda

Dzisiaj są imieniny Ryszarda: wiem to od dzieciństwa, bo mój chrzestny miał tak na imię. Jednak dziś uroczyście dodaję do kalendarza jeszcze jedno święto, a mianowicie, święto Bryszarda, czyli mojego Brysia. Jego urodziny są wprawdzie równo za miesiąc, ale dziś … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 komentarze

Niech się ludzie zlitują i przestaną się litować!

Ten tytuł jest cokolwiek przewrotny, ale znów miałam parę sytuacji, które każą mi napisać, że litowanie się nad osobami niepełnosprawnymi nie jest ani konstruktywne, ani tym bardziej przyjemne. Daruję sobie szczegóły. Powiem tylko, że można przecież zwyczajnie zagadnąć osobę niepełnosprawną, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz