O tym, jak zmieniłem imię

Dobryś wieczór wszystkim,

Ostatnio w ramach swojej pracy Asia prowadziła zajęcia w przedszkolu. Zajęcia niby takie jak zawsze, choć okolica budziła we mnie wspomnienia z młodości. Zdaje mi się, że kiedyś bardzo niedaleko od tego przedszkola mieszkaliśmy. Zresztą Asia to potwierdza. Ale nie o tym miało być.

Wszystkie grupy w tym przedszkolu miały nazwy owocowe: Malinki, Jagódki, Truskawki, itd. W Malinkach właśnie dzieci były bardzo rozczarowane, że Asia nie chce im zdradzić mojego imienia, żeby mnie nie wołały. Dlatego same postanowiły imię wymyślić, no i zostałem… Kalafiorem. Asia skwitowała to imię szczerym śmiechem. Ja osobiście wolę moje imię brylantowe, ale przez chwilę mogę być nawet Kalafiorem, choć nie do końca wiem, co to Kalafior. Asia mówi, że to warzywo, czyli też coś zdrowego i pasuje do nazw grup.

Merdam przyjaźnie –

Bryś, który z witamin najbardziej lubi marchewkę

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zejdźmy na psy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „O tym, jak zmieniłem imię

  1. danuaria pisze:

    Kalafior! Buahahah! Brzuch mnie boli ze śmiechu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s