Pies przewodnik nie jedno ma imię…

Dzień dobryś wszystkim,

Pisałem niedawno o tym, że dzieci w pewnym przedszkolu nadały mi imię Kalafior. Wyobraźcie sobie, że w ostatnią sobotę zyskałem kolejne. I tym razem autorem, a właściwie autorką, mojego nowego imienia było dziecko.

Ale już zdradzam szczegóły. W ostatnią sobotę Asia wybrała się w podróż, w którą nie bardzo mogła mnie zabrać. Dlatego poprosiła o pomoc, czyli o opiekę nade mną, bardzo sympatyczną „ciocię Anię”. Miło i relaksowo spędziłem sobotni dzionek. Asia oczywiście udzieliła wszelkich instrukcji co i jak. „Ciocia Ania” ma trzyletnią córeczkę – Anielkę. Anielka z początku obawiała się mnie trochę, bo przecież jestem taki duży… Później się nieco ośmieliła i nawet razem z mamą wyszła ze mną na spacer. Jednak okazało się, że moje imię wydaje się jej jakieś dziwne i mówiła  na mnie Gabryś. Ciekawe, ile  jeszcze imion otrzymam?

Merdam przyjaźnie,

Bryś (a czasami Gabryś i Kalafior)

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zejdźmy na psy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s