Gdzie jest koniec kolejki?… Czyli o tym, że nie chce się wpychać.

Pewnie już o tym kiedyś pisałam, bo niezmiennie głupio się czuję w takiej sytuacji. Ale już mówię, o co chodzi.

Wchodzę sobie do sklepu z ladą i pytam: „Gdzie jest koniec kolejki?”, a ludzie zamiast mi po prostu powiedzieć, to mnie przepuszczają. Nieraz tłumaczę, że chcę tylko porządnie stanąć w kolejce, a nie być obsługiwana poza kolejnością, tylko trzeba mi powiedzieć, gdzie mam stanąć. Dziś właśnie – w dużej, dobrej i przyjaznej piekarni – takie tłumaczenie zadziałało, choć pani na początku rzuciła się mnie przepuszczać.

Reklamy

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dzień za dniem. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Gdzie jest koniec kolejki?… Czyli o tym, że nie chce się wpychać.

  1. danuaria pisze:

    Nigdy nie pytam, gdzie jest koniec kolejki. Z resztą w słynnym warzywniaku koniec kolejki jest tam, gdzie drzwi, tzn jak wchodzę, to raczej natknę się na koniec kolejki, niż na początek, bo kolejka idzie od lady do drzwi, a czasem nawet za drzwi.
    Jest jednak na Muranowskiej piekarnia, gdzie lada jest od strony drzwi, a na koniec kolejki idzie się w głąb sklepu. Nigdy nie pytam, gdzie jest koniec kolejki. Usiłuję jakoś słuchem, bo ludzie jednak jakieś tam mikro dźwięki z siebie wydają, szelesty jakieś, albo można ich wyczuć, jak stoją, albo ocierając się bokiem wyczuć kolejkę, ba, nawet ludzie z końca kolejki sami kierują mnie na ten koniec. Gdybym zapytała, pewnie reakcja byłaby, jak u Ciebie, a tak, ludzie stoją, nie zwracają uwagi na to, co się wokół nich dzieje, czasem właśnie ktoś odruchowo bez zastanowienia skieruje na koniec pokazując, że za nim o tam tam jeszcze jedna osoba stoi a ja mogę stanąć za nią. Czasem jeszcze wyprowadzi na ten koniec kolejki.
    No, ale są też tacy niewidomi, i o tym kiedyś bardzo dawno pisałam jeszcze na Klango, palcem nie wskażę, ale podchodzą bezpośrednio do lady ignorując zupełnie kolejkę, no bo nie będą za nikim stać i go dotykać, sprawdzać, czy się przesuwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s