Miesięczne archiwum: Październik 2017

Ekologiczne szaleństwo

Teraz dużo sie słyszy o ekologicznej żywności, która jest okropnie droga, to przede wszystkim. Jestem w stanie uwierzyć, że nie stosuje się np. do upraw ekologicznych różnego rodzaju chemicznych nawozów, ale przecież te uprawy rosną w tej samej ziemi, co … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Pies przewodnik a deszcz

Dzień dobryś wszystkim, Jest jesień, często pada deszcz. Dlatego chciałbym Wam dzisiaj podpowiedzieć, co robi Asia, żeby dbać o mnie i moje sprzęty, kiedy za oknem leje. Oczywiście po przyjściu z każdego spaceru wyciera mi łapki, „podwozie”, a w razie … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Na końcu białego patyka jest kosz…

Niekiedy wskazówki terenowe i kierunkowe, jakie dają mi przechodnie, wprawiają mnie, najdelikatniej mówiąc, w zdumienie. Ze dwa dni temu na białej lasce okręcił mi się dość obrzydliwy foliowy worek. Musiałam go zdjąć i trzymałam w dwóch palcach z obrzydzeniem. Zapytałam … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Absurdalny sen o projektach

Dziś śniło mi się, że w jednej z instytucji, która przyznaje dofinansowania organizacjom pozarządowym na realizację projektów, powstała specjalna, acz niezwykła komórka. Miała sie ona zajmować niczym więcej jak tylko wyśmiewaniem projektów. Odbywało sie to tak, że jeśli projekt został … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Pani idzie…. czyli apel do psiarzy

Już niejeden raz przytrafiła mi sie mniej więcej taka sytuacja. Prowadzi mnie Bryś i jest oczywiście w szorkach. Obok mnie stoi ktoś, kto nie do końca panuje nad swoim psem – pies szczeka, a mój Bryś jest rozproszony. Wtedy bardzo … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pies w sypialni wycisza…

Dziś w Polskim Radiu mówiono o tym, co wpływa na dobry sen. Powiedziano m.in., że pies w sypialni wycisza i sprawia, że się lepiej śpi. Oczywiście ten pies nie ma być w łóżku, ale pod łóżkiem bądź obok. Muszę powiedzieć, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

To chyba jest pożar

Nie, nie, to nie jest żadna metafora. Zdaje mi się, że w pobliżu mojego bloku paliło się. Z mojej perspektywy wyglądało to tak: najpierw zaczęło śmierdzieć dymem, coraz bardziej i bardziej. Potem rozległy się sygnały takie, jak karetek pogotowia. Pewnie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz