Miesięczne archiwum: Marzec 2018

Razemek i razemka

Naukowcy z Uniwersytetu  Śląskiego zrobili plebiscyt dotyczący słów: były najpiękniejsze, najbrzydsze (tu flaki, flegma i jeszcze coś), a także najciekawsze nowe słowa. W tej ostatniej kategorii wygrały „razemek” i „razemka”. Ja nie wpadłam na to, co te słowa oznaczają, ale … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Trening czyni mistrza – rzecz o przechodzeniu przez ulice

Moje chodzenie z laską to żadna wirtuozeria, ale jednak trochę wprawy nabieram. Coraz łatwiej jest mi odnajdować przejścia, a nawet przechodzenie przez tak duże ulice jak Bitwy Warszawskiej czasem mi się udaje. Za udane przejście przez ulicę uznaję takie, kiedy … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pogotowie przystankowe

Dziś, gdy stałam na przystanku razem z koleżanką, odkryłam kolejną rzecz dotyczącą ZTM. Przypominam, że pierwsze odkrycie to było istnienie informatorów ZTM. Dziś natomiast dowiedziałam się, że jest coś takiego, jak pogotowie przystankowe. W okolice przystanku podjechał samochód i wysiadł … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Takt to moje drugie imię

Stałam dziś na chodniku, bo czekałam na kogoś i przeprowadziłam następujący dialog z jakąś panią: -A Ty nie widzisz? – Powiedziała na ty chociaż się nie znamy. Nie widzę, proszę pani. -A co się stało? -A jakie to ma znaczenie? … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Dlaczego krzywa dobowa?

Koleżanka wybiera sie do szpitala na tzw. krzywą dobową, czyli na pomiar ciśnienia w oczach co dwie godziny przez dobę i później sporządzenie wykresu pomiarów. Służy to zapewne jak najlepszemu dopasowaniu leków. Dziś kolega żartobliwie dziwił się, dlaczego „krzywa”, jeśli … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Jeż je kocią karmę mokrą

Wczoraj znajoma opowiedziała mi, że znalazła jeża. Bardzo rozsądnie zadzwoniła do instytucji, która się tymi zwierzaczkami zajmuje. Zapytała, co powinna zrobić i powiedziano jej, że powinna jeżowi dać kocią karmę mokrą, a jutro odwieźć zwierzątko na Młociny, gdzie je ktoś … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

A dlacego? – Rzecz o cierpliwości ojcowskiej

Dziś autobus 136, którym wracałam z pracy, utknął w niemożliwym korku, więc usłyszałam taki mniej-więcej dialog ojca z kilkuletnim synkiem: Tato, a kto tam siedzi za tą szybą? Pan kierowca. A dlacego? Bo on kieruje autobusem. A dlacego? Bo to … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz