Miesięczne archiwum: Maj 2018

Nie lubię być zawalidrogą

Tak, tak, to prawda, że nie lubię takich sytuacji, kiedy jestem zawalidrogą. A bywam nią niestety często, zwłaszcza w autobusach, tramwajach i w metrze, bo muszę wcześniej podejść do drzwi, żeby bezpiecznie wysiąść. Zawalidrogą bywam też przy wsiadaniu, bo przecież … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Po co spoglądam w niebo

Dzień doBryś, Już jakiś czas temu miałam Wam opowiedzieć o chmurce w kształcie psa. Jak na niebie są  chmurki, Asia pyta wszystkich, czy któraś ma kształt psa. Sama nie może tego zobaczyć, no wiecie dlaczego. Ja natomiast patrzę w niebo … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

A mówiłam, że podróżniczką jestem…

Dzień doBryś,Znów odzywam się do Was ja, czyli Bunia – prawdziwa podróżniczka. Wyobraźcie sobie, że znów byłam z Asią na dalekiej wyprawie. Pojechałyśmy do Poznania. Tym razem nie był to pociąg, tylko kuszetka w tylnej części samochodu kombi. Leżałam sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Źródło darmowych cukierków

Dziś rano byłam w Biedronce na zakupach. Zamarzyły mi się cukierki na wagę. Kupiłam sobie, a jakże! Cukierki z tych lepszych – czekoladowe miniaturki batoników. Nieraz słyszałam, że z rzeczy na wagę, tzn. cukierków, orzeszków itd. ludzie biorą sobie i … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Risotto-leniwiec

Tak nazwałam to danie, ponieważ niewiele trzeba przy nim robić.   Składniki: 1 papryka, 1 średnia cukinia, 1 cebula, 3 ząbki czosnku,  1 torebka ryżu białego.   Wykonanie: Wysmarować masłem naczynie żaroodporne (dno i boki). Wysypać ryż z torebki do … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Obieżyświat

Dzień doBryś, Życie z Asią jest pełne wrażeń. Mówię Wam, ciągle coś się dzieje, ale to lubię! W sumie dopiero miesiąc razem pracujemy, a ja już zdążyłam jechać pociągiem, być nad morzem i jeszcze odwiedzić dom rodziców Asi. Dużo, jak … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | 1 komentarz

Mówiący dystrybutor paliwa

Ostatnio, gdy rodzice odwozili mnie samochodem do Warszawy, rozbawił mnie mówiący dystrybutor paliwa na stacji benzynowej. „Dzień dobry, etylina 98, tankowanie rozpoczętę” – powiedział ten cud techniki. Potem oznajmił jeszcze: „tankowanie zakończone, zapraszamy do kasy”. Wyobraziłam sobie zaraz niewidomego kierowcę, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz