Archiwum autora: skrytkawitka

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu

Gdzie jest koniec kolejki?… Czyli o tym, że nie chce się wpychać.

Pewnie już o tym kiedyś pisałam, bo niezmiennie głupio się czuję w takiej sytuacji. Ale już mówię, o co chodzi. Wchodzę sobie do sklepu z ladą i pytam: „Gdzie jest koniec kolejki?”, a ludzie zamiast mi po prostu powiedzieć, to … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Urodziny, czyli szaleństwo multimedialne

Chyba po raz pierwszy miałam aż tak multimedialne urodziny. Dostałam mnóstwo życzeń na FB, smsów,  a były nawet wiadomości na whatsapp. Oczywiście wiele osób też do mnie dzwoniło i pisało smsy. Wiadomo, że życzenia złożone osobiście czy przez telefon są … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Boję się balkonów

Dzień dobryś wszystkim, Jak zapewne zauważyliście, od tygodnia mamy upały. Ludziom jest gorąco, a co dopiero nam – zwierzakom, którzy z taką dumą nosimy nasze futerka. W związku z upałami Asia próbuje przekonać mnie do balkonu. Niestety, choć tam rzeczywiście … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Jest mi tak gorąco, że….

No właśnie, upał taki, że pisać nie mam siły, a tu tramwaje nie jeżdżą ul. Obozową i w związku z tym musimy więcej chodzić. Jednak Asia dba o mnie. Zawsze ma ze sobą wodę i składaną miskę. Daje mi pić … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Gdańskie udogodnienia dla niewidomych

Niedawno byłam w Gdańsku i zauważyłam tam inne oznaczenia schodów niż w Warszawie. Nie pamiętam, jak było na dworcu głównym, ale w Gdańsku-Wrzeszczu początek i koniec schodów był oznaczony gumowymi oznaczeniami – bardziej płaskimi niż warszawskie guzki np. w metrze. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Pies przewodnik nie jedno ma imię…

Dzień dobryś wszystkim, Pisałem niedawno o tym, że dzieci w pewnym przedszkolu nadały mi imię Kalafior. Wyobraźcie sobie, że w ostatnią sobotę zyskałem kolejne. I tym razem autorem, a właściwie autorką, mojego nowego imienia było dziecko. Ale już zdradzam szczegóły. … Czytaj dalej

Opublikowano Zejdźmy na psy | Dodaj komentarz

Ta pogoda mnie przeraża

Wczoraj, gdy wracałam z pracy, wysiadłam w słońcu, a i tak zmokłam. Dziś leje od rana. Aż się z domu nie chce wychodzić. Niestety, praca czeka i wyjścia nie ma, a raczej jest: to jedno jedyne wyjście z domu i … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz