Archiwum autora: skrytkawitka

Informacje o skrytkawitka

O mnie dowiecie się więcej na blogu

O zapowiedziach przystanków w radomskich autobusach

Ostatnio zdarzyło mi się jechać komunikacją miejską w Radomiu, czego nie robiłam od niepamiętnych czasów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dość chyba stary i mocno roztelepany autobus linii 12 miał zapowiedzi przystanków. System podobny był do bydgoskiego: na początek głośny … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Błyskotliwe dziecko

Ze 2 dni temu, kiedy jechałam autobusem do pracy, byłam świadkiem nastepującej rozmowy między mniej więcej czteroletnim chłopcem, a jego tatą: Tato, co to jest – pyta mały wskazując na zewnętrzny wyświetlacz z numerem autobusu. – To taki wyświetlacz – … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

A myślałam, że mam wstać wcześnie…

Kiedy kładłam się spać, myślałam, że mam wstać wcześnie (przed 5), bo o 07:00 mam busa do rodziców. Jednak w życiu nie pomyślałam, że to „wstać wcześnie’ aż tak mi się  sprawdzi. Obudziłam się mianowicie o 01:30 i ani kawałka … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze

Pierogi leniwe – udało się

Tak, tak, właśnie jak w tytule. Udało mi się dziś zrobić pierogi leniwe. Rzeczywiście samo robienie, to proces dla leniwych, zwłaszcza jeśli ma się thermomix i w nim zrobi ciasto, ale sprzątania potem jest sporo. Jednak po kolei. Samo wymieszanie … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Co dobre, szybko się kończy

Dziś dowiedziałam się, że miejsce, w którym można dobrze i tanio zjeść, kończy swoją działalność. Podobno już w przyszłym tygodniu ma być zamknięte. Szkoda, bo miejsce było naprawdę miłe, obsługa przesympatyczna i pomocna i w ogóle super. Ciekawe, czy na … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

O tym, jak rowerzystka prawie w nas wjechała, czyli trochę o odblaskach

Ostatnio tak się składało, że dość późno (po 21:00) wracałam z pracy. Raz wysiedliśmy z Brylantem na przystanku i ruszyliśmy w stronę przejścia przez ul. Płocką. Nagle usłyszałam gwałtowny, a niezidentyfikowany dźwięk, a Bryś aż się skulił ze strachu i … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Ekologiczne szaleństwo

Teraz dużo sie słyszy o ekologicznej żywności, która jest okropnie droga, to przede wszystkim. Jestem w stanie uwierzyć, że nie stosuje się np. do upraw ekologicznych różnego rodzaju chemicznych nawozów, ale przecież te uprawy rosną w tej samej ziemi, co … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 2 Komentarze