Archiwa kategorii: Dzień za dniem

Gdzie jest koniec kolejki?… Czyli o tym, że nie chce się wpychać.

Pewnie już o tym kiedyś pisałam, bo niezmiennie głupio się czuję w takiej sytuacji. Ale już mówię, o co chodzi. Wchodzę sobie do sklepu z ladą i pytam: „Gdzie jest koniec kolejki?”, a ludzie zamiast mi po prostu powiedzieć, to … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | 1 komentarz

Urodziny, czyli szaleństwo multimedialne

Chyba po raz pierwszy miałam aż tak multimedialne urodziny. Dostałam mnóstwo życzeń na FB, smsów,  a były nawet wiadomości na whatsapp. Oczywiście wiele osób też do mnie dzwoniło i pisało smsy. Wiadomo, że życzenia złożone osobiście czy przez telefon są … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Gdańskie udogodnienia dla niewidomych

Niedawno byłam w Gdańsku i zauważyłam tam inne oznaczenia schodów niż w Warszawie. Nie pamiętam, jak było na dworcu głównym, ale w Gdańsku-Wrzeszczu początek i koniec schodów był oznaczony gumowymi oznaczeniami – bardziej płaskimi niż warszawskie guzki np. w metrze. … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Ta pogoda mnie przeraża

Wczoraj, gdy wracałam z pracy, wysiadłam w słońcu, a i tak zmokłam. Dziś leje od rana. Aż się z domu nie chce wychodzić. Niestety, praca czeka i wyjścia nie ma, a raczej jest: to jedno jedyne wyjście z domu i … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Grunt to naprawić błąd

Dziś rano, gdy jechałam do pracy, spotkała mnie taka przygoda. Zamyśliłam się w autobusie, a akurat nie gadał, więc zapytałam o przystanek. Pewna pani odpowiedziała mi, że następny będzie „Rondo Zesłańców Syberyjskich”. Zdziwiło mnie, że tak szybko, ale pomyślałam: „no, … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Ale tu z pieskami nie….

Wczoraj spotkałam się z błyskawiczną korektą zachowania. A było to tak: Szłam na skróty takim zastępczym przejściem od al. Prymasa Tysiąclecia do ulicy Radziwie, bo właśnie przez Radziwie i Zawiszy prowadzi jedna z dróg z mojej pracy do domu. Szłam … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Coolcafe to bardzo fajne miejsce

Nasz były kolega z pracy otworzył fajną lodziarnię z lodami, kawą goframi i naleśnikami na słodko. A tak tytułem wyjaśnienia kolega nie przestał być naszym kolegą, tylko przestał z nami pracować, stąd słowo „były”. Właśnie ostatnio wybrałyśmy się tam z … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz