Archiwa kategorii: Dzień za dniem

Ale my głaszczemy, bo lubimy pieski….

Zdanie, jak w tytule, usłyszałam od pewnej mamy z dzieckiem, gdy wysiadałam z wysokopodłogowego tramwaju. Usłyszałam zachwyty nad Bunią i zostałam nieco pociągnięta w dół z wysokich schodów, więc pomyślałam, że pewnie ta zachwycaczka razem ze swoją małą córeczką pogłaskały … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Fasolka po kolumbijsku i makaron po japońsku

Może nazwy tych dwóch potraw kojarzą się Wam z mundialem? Jeśli tak, to macie całkowitą rację. Ci, którzy zaglądają na FB, wiedzą, skąd wzięła się fasolka po kolumbijsku. Dlatego powiem krótko: fasolkę szparagową, taką najzwyklejszą, gotowałam w trakcie meczu z … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

To takie polskie….

Ostatnio słyszałam  jak najbardziej słuszne narzekania na suszę, upały, straty w plonach i tak dalej. Za to dziś rano, a dokładnie o 08:10, obudziło mnie głośne wyrzekanie na deszcz, które było gęsto przeplatane wiadomymi słowami na k… Autor tych narzekań … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Zgubiłam malinę

Nie, drodzy czytelnicy, nie myli Was ani wzrok, ani słuch, ani też dotyk, bo przecież ktoś może czytać ten wpis na linijce brajlowskiej. Nie mylicie się więc: zgubiłam malinę. To zdarzenie – wysoce denerwujące osobę niewidomą – miało miejsce wczoraj … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Piesek, a dlacego?

Dziś, kiedy wsiadłam do autobusu, weszła za mną pani z małą, może czteroletnią Asią. A dlacego piesek? – Zapytała dziewczynka. -Popatrz Asiu, to jest piesek przewodnik. – Odpowiedziała mama. I wtedy lawina pytań ruszyła: -A dlacego? – On pani pomaga … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Komedia „Najdroższy” i przy okazji trochę o teatrze

Wczoraj byliśmy z rodzinką na komedii jak w tytule. Nie wiem nawet, kto reżyserował, bo nie zdążyłam się tego dowiedzieć. Sztuka fajna – lekka łatwa, przyjemna i do śmiechu. Na szczęście dużo nie straciłam przez brak audiodeskrypcji, bo większość humoru … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz

Zapowiedzi w radomskich auttobusach

Wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu jechałam radomskim autobusem MPK i ku mojemu miłemu zaskoczeniu usłyszałam w nim głosowe zapowiedzi przystanków. Kiedyś zapowiedzi były wypowiadane głosem kobiecym i poprzedzone gongiem jak do drzwi. Teraz mówi głos męski, a zapowiedź przystanku … Czytaj dalej

Opublikowano Dzień za dniem | Dodaj komentarz